tło

Rosnące koszty transportu mogą spowodować wzrost cen środków chemicznych stosowanych w rolnictwie: wzrost może wynieść nawet 10%.

Rosnące koszty transportu, napędzane wzrostem cen ropy naftowej, nadal rosną, co ma wpływ na globalny rynek agrochemiczny. Wzrost cen produktów formulacyjnych może sięgnąć nawet 10% za kilogram.

Analizując ostatnie trendy rynkowe, wskazano, że zarówno przedsiębiorstwa przetwarzające lokalnie importowane surowce, jak i firmy bezpośrednio kupujące gotowe produkty, dokonały ponownej oceny swoich struktur kosztów, ponieważ w ciągu ostatniego tygodnia rynek energii podniósł koszty logistyki.

t04fde34d54c15f3980

Sytuacja ta kontrastuje ze stosunkowo ostrożną postawą wyczekującą, jaką prezentowali chińscy wystawcy na ostatnich targach CAC – wówczas zarówno kupujący, jak i sprzedający wykazywali się powściągliwością. Jednak w obecnej sytuacji wielu chińskich eksporterów i lokalnych przedsiębiorstw tymczasowo wstrzymało przyjmowanie nowych zamówień i ofert i wznowi sprzedaż dopiero po opublikowaniu zaktualizowanych cenników uwzględniających wyższe opłaty za transport.

Bezpośredni wpływ na ceny

Według szacunków, presja kosztowa nie rozkłada się równomiernie na wszystkich etapach łańcucha wartości: wzrost cen produktów gotowych może sięgać nawet 10%, a surowców nawet 5%. Różnice te mogą bezpośrednio decydować o tym, czy firma osiągnie zysk, czy poniesie stratę. Marża zysku w branży agrochemicznej jest zazwyczaj niska i bardzo wrażliwa na koszty nakładów.

W tym kontekście sugeruje, aby przedsiębiorstwa nie tylko zawiesiły nowe zamówienia, ale także zawieszały trwające umowy sprzedaży, które nie zostały oficjalnie potwierdzone w systemie wewnętrznym. W okresach wahań cen dyscyplina cenowa ma ogromne znaczenie.

 

Podaż i koszty: Brak niedoborów, ale wyższe ceny

Pomimo obaw rynkowych, możliwość zbliżającego się niedoboru podaży została wykluczona. Zamiast tego, autor charakteryzuje obecny problem jako korektę wynikającą z kosztów w całym łańcuchu dostaw. Twierdzi, że nie ma niedoboru podaży – rosną jedynie koszty związane z cenami ropy naftowej. Zmiany geopolityczne mogą szybko odwrócić ten trend. Jeśli wojna zakończy się jutro, ceny ropy mogą znacząco spaść, a firmy, które dokonają zakupu z wyprzedzeniem, będą narażone na ryzyko strat.

Dlatego odradza spekulacyjne zakupy i gromadzenie zapasów. W poprzednich cyklach – zwłaszcza w latach 2022-2025 – utrzymywanie kosztownych zapasów stanowiło ogromne obciążenie finansowe dla wielu firm.

Produkcja rolna zmaga się z coraz większą presją kosztów.

Wzrost cen środków agrochemicznych, napędzany kosztami transportu, dodatkowo zaostrzył trend inflacyjny, który już wcześniej występował w sektorze środków produkcji rolnej. Zwłaszcza w przypadku nawozów, takich jak mocznik, wzrost cen przekroczył 50%. Jednocześnie ciągły wzrost kosztów paliwa, siły roboczej i eksploatacji systematycznie ogranicza zyski rolników z upraw.

Do tej eskalacji kosztów doszło w okresie, gdy ceny surowców nie rosły jeszcze w tym samym tempie. Zgodnie z historycznymi tendencjami, ceny surowców są zazwyczaj dodatnio skorelowane ze wzrostem cen ropy naftowej, ale obecnie ceny upraw takich jak soja i kukurydza nie wykazują oczekiwanego trendu wzrostowego, co skutkuje rozbieżnością między kosztami nakładów a dochodami gospodarstw rolnych.

Zarządzanie ryzykiem i perspektywy

W odpowiedzi na obecne wahania rynkowe zaleca się przyjęcie konserwatywnej strategii zarządzania ryzykiem: unikanie zakupów terminowych, minimalizowanie ekspozycji na zapasy oraz stosowanie podejścia „zakupów na żądanie”. Biorąc pod uwagę niepewność kosztów nakładów i trend cen surowców, producenci mogą rozważyć zabezpieczenie sprzedaży zbóż, aby zabezpieczyć zyski z zasiewów.

W obliczu kaskadowych efektów rosnących cen energii na rynku, kluczowym wyzwaniem staje się znalezienie równowagi między stabilnością łańcucha dostaw a kontrolą kosztów, unikając przy tym wpadnięcia w pułapki finansowe, które pojawiały się w poprzednich cyklach wahań cen środków produkcji rolnej.

 

Czas publikacji: 21-04-2026